wtorek, 6 stycznia 2009

Ranek.


Ranek...Za oknem trzaskający mróz,w sercu płomień który pali.Ty tam gdzieś daleko,ja tutaj.Spotkamy się znów za jakiś czas,przynajmniej tyle mozesz mi dac i za to jestem Ci wdzięczny.Tylko,że kazde nasze spotkanie bedzie mi bólem,mimo to chcę tak zyc,chcę tak cierpiec.
Jesteś jedyną kobietą z którą mogłbym byc.Dziekuję Ci ze dałaś mi się kiedyś poznac.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz