Nadal milczysz,a ja...Chce już zadzwonic,zapytac się ,co u Ciebie,chcę napisac esemesa,maila,dlaczego mi to robisz,dlaczego milczysz,wiesz jak muszę udawac,jak musze walczyc by nikt w oczach nie wyczytał że coś jest ze mną nie tak.Kobieto,boli i boli...Zadałem |Ci ból wiem,ale nie taki....Nic to musze byc silny i taki zostane.Wierny ci bedę do końca,cała moja siła na to pracuje...Kocham i tak zostanie.Szkoda że nie może byc inaczej,ty wiesz....Niech tak zostanie...
piątek, 30 stycznia 2009
Kochanie...
Nadal milczysz,a ja...Chce już zadzwonic,zapytac się ,co u Ciebie,chcę napisac esemesa,maila,dlaczego mi to robisz,dlaczego milczysz,wiesz jak muszę udawac,jak musze walczyc by nikt w oczach nie wyczytał że coś jest ze mną nie tak.Kobieto,boli i boli...Zadałem |Ci ból wiem,ale nie taki....Nic to musze byc silny i taki zostane.Wierny ci bedę do końca,cała moja siła na to pracuje...Kocham i tak zostanie.Szkoda że nie może byc inaczej,ty wiesz....Niech tak zostanie...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz